Jak przetrwać kryzys treningowy
Jednym z moich ulubionych powiedzeń jest:
„Jak trenujesz, tak żyjesz.”
Trening doskonale pokazuje jak reagujemy na trudne momenty, kiedy coś przestaje być przyjemne, a zaczyna wymagać od nas wysiłku.
Bardzo często problemem nie jest brak chęci ani brak motywacji.
Problemem jest moment, w którym robi się niewygodnie i chcesz odpuścić nie wiedząc, że to tylko etap podróży do realizacji celu.
Etapy, które przechodzi prawie każdy
Żeby to dobrze zobrazować, posłużę się analogią, którą zna niemal każdy.
Nauka języka obcego.
Myślę, że wielu próbowało, a także wielu poległo.
1. Ekscytacja
Na początku jest fajnie. Motywacja, aplikacje, zeszyty, ambitne plany.
Myśl: „tym razem się nauczę”.
Nie masz jeszcze świadomości, ile pracy przed Tobą, więc jeszcze jest lekko.
Ten etap trwa krótko.
2. Bojowe nastawienie
Zaczynasz uczyć się regularnie i dociera do Ciebie, że:
- Nie wystarczy usiąść do tego raz w tygodniu.
- Popełniasz sporo błędów.
- Twoja wymowa daleka jest od ideału.
Jeśli masz w sobie choć trochę zadziorności i nie poddajesz się przy pierwszych przeszkodach, wchodzisz w tryb: „Dobra, ogarnę”. Przykładasz się bardziej.
3. Kryzys
I wtedy pojawia się moment, który prawdopodobnie większość zna. Ilość włożonej pracy nie odzwierciedla się w efektach:
Mimo nauki i pracy:
- Wciąż brakuje Ci słownictwa.
- Mylisz czasy, a Twoja gramatyka brzmi mniej więcej „Kali jeść, Kali pić”.
- Zaczynasz czuć, że to nie ma sensu.
W głowie pojawia się myśl: „To chyba nie dla mnie.”
I to jest moment, w którym najwięcej osób rezygnuje.
Nie dlatego, że się nie nadają.
Tylko dlatego, że nie byli przygotowani na ten etap i mają trudność z tolerowaniem dyskomfortu.
Jak to wygląda w treningu
Dokładnie ten sam schemat widzę u siebie przy wyzwaniach sportowych. Długie biegi, wymagające treningi, starty, które są ponad komfort.
Na początku jest ekscytacja. Dobry humor. Jasno postawiony cel.
Potem skupienie i tryb bojowy.
A po chwili przychodzi moment kryzysu: Tętno rośnie, ciało jest zmęczone, znika jakakolwiek radość.
W głowie pojawia się myśl: „Nie dam rady.”
To nie jest moment walki z ciałem.
To jest moment walki z głową.
Przykra prawda
To nie przyjemny początek decyduje o tym, czy osiągniesz cel.
Decyduje to, czy wytrwasz w momencie kryzysu. Decyduje to, czy uniesiesz presję wysiłku i pracy, którą musisz wykonać.
Jeśli tylko:
- Nie podejmiesz decyzji pod wpływem emocji.
- Nie uznasz kryzysu za porażkę.
- Utrzymasz kierunek…
To bardzo często za rogiem czeka: przełom.
Gdy przestajesz walczyć z faktem, że jest trudno i robisz swoje, Twoja praca „oddaje”. Zaczynasz widzieć jej owoce.
Jakie wnioski warto wyciągnąć?
Jeśli dziś:
- Zaczęłaś/eś trenować.
- Uczysz się czegoś nowego.
- Próbujesz zmienić swoje nawyki i jest Ci ciężko to…
Nie znaczy, że się nie nadajesz. To znaczy, że jesteś dokładnie w środku procesu.
W miejscu, w którym większość ludzi rezygnuje. A wytrwanie właśnie tutaj robi największą różnicę.
Jak trenujesz, tak żyjesz
Jak przechodzisz kryzysy w treningu, tak przechodzisz kryzysy w życiu.
Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia w poukładaniu treningu i procesu, zapraszam Cię do współpracy stacjonarnej w Fit Piwnicy.
Czasem wystarczy, że ktoś pomoże Ci przejść ten najtrudniejszy moment, zamiast rezygnować.
512 084 342
info@trener-ola.pl
Sprawdź jak dojechać