Dlaczego zwalniasz przed fotoradarem, ale nie przed lodówką?
Zwalniasz przed fotoradarem.
Zwalniasz, gdy zobaczysz policję.
I prawdopodobnie nie dlatego, że nagle przypominasz sobie o przepisach i chcesz być porządnym obywatelem.
Tylko dlatego, że boisz się kary.
Dlaczego brakuje Ci tej ostrożności przy wyborze jedzenia?
Twój mózg vs Ty
Ty chcesz jedno, a Twój mózg drugie. Ty chcesz kaloryfer na brzuchu, a Twój mózg chce zjeść pączka, gdy tylko nadarzy się ku temu okazja.
Twój mózg nie działa w oparciu o moralność.
Twój mózg działa w oparciu o natychmiastową gratyfikację lub konsekwencję.
Fotoradar oznacza realną karę tu i teraz:
-
Mandat
-
Punkty karne
-
Stres
-
Finansową stratę
Kara jest szybka, konkretna i bolesna. Mózg to rozumie. Dlatego zwalniasz, automatycznie, bez negocjacji.
Kara za zaniedbanie poczeka
Gdy sięgasz po kolejną słodką przekąskę, fast food albo się przejadasz:
Nie ma sygnału alarmowego.
Nie ma natychmiastowej kary.
Jest za to spełnienie zachcianki, szybka gratyfikacja i zalany dopaminą mózg.
Z perspektywy mózgu nie ma konkretnego zagrożenia.
Dlatego potrafimy bać się mandatu bardziej niż insulinooporności, cukrzycy czy problemów hormonalnych – bo to odsunięta w czasie abstrakcja.
Dlaczego odległe konsekwencje nas nie zatrzymują?
Ludzki mózg jest zaprogramowany na przetrwanie „tu i teraz”.
To, co jest odległe, abstrakcyjne, niewidoczne jest dla niego mało realne.
Choroby, nadwaga, problemy metaboliczne czy wypalenie nie pojawiają się nagle. Rozwijają się po cichu. A mózg nie boi się czegoś, czego nie czuje (zakładamy brak chorób psychicznych).
Dlatego hasła typu:
-
„Pomyśl o przyszłości”
-
„Kiedyś tego pożałujesz”
-
„To niezdrowe”
rzadko działają. Ból konsekwencji musi być odczuwalny JUŻ.
Straszenie chorobami nie działa
Problemem jest brak widocznej konsekwencji w teraźniejszości.
Być może dlatego bodźcem do większości zmian jest bodziec ,,traumatyczny”, który zachodzi tu i teraz.
- Odrzucenie przez wybrankę, bo jest się dla niej nieatrakcyjnym fizycznie.
- Zawał w wieku 40 lat.
- Problemy z zawiązaniem buta przez brzuch i uświadomienie sobie, że na własne życzenie stajesz się kaleką.
Zdrowie nie wysyła mandatu
Najpierw ostrzega szeptem.
I to właśnie te sygnały są Twoimi „fotoradarami zdrowia”:
To są konsekwencje, które pojawiają się szybko, tylko często je ignorujemy albo normalizujemy.
Jak naprawdę zmienia się styl życia?
Musisz rozpocząć grę z własnym mózgiem
Zmiana nie polega na byciu bardziej „prawym” czy „zdyscyplinowanym”.
Polega na tym, by nauczyć się widzieć i przewidywać skutki wcześniej.
Zamiast myśleć: „kiedyś może zachoruję”.
Lepiej zacząć zauważać: „jak czuję się po tym, gdy zjem coś ,,niezdrowego” i zarwę nockę.
Gdy konsekwencja staje się odczuwalna tu i teraz, mózg zaczyna reagować. Dokładnie tak samo, jak reaguje na fotoradar.
Jakie wnioski warto wyciągnąć?
Jeśli chcesz zmienić sposób jedzenia i styl życia, nie potrzebujesz straszenia chorobami ani zakazów. Potrzebujesz nauczyć się dostrzegać sygnały, zanim pojawi się „mandat”. Potrzebujesz zacząć dostrzegać, co daje Ci na bieżąco karę, a co nagrodę. Kiedy czujesz się pełny sił, satysfakcji, a kiedy zmęczony, zniechęcony, ciężki.
Zapamiętaj: zdrowie nie karze od razu. Najpierw daje ostrzeżenie.