„Ja wiem lepiej” – czyli co doprowadza mnie do szału w fit świecie
W dzisiejszym świecie dietetyki i fitnessu łatwo wpaść w pułapkę „jedyna słuszna metoda dla każdego”. Wystarczy wejść na fora internetowe czy media społecznościowe, a zaraz znajdziesz dyskusje, które dieta jest najlepsza – keto czy high carb? Który trening jest skuteczny – Crossfit czy trening siłowy? Na śniadania posiłki białkowo-tłuszczowe czy lepiej owsianki? A czy w ogóle można jeść śniadanie? I tak dalej, i tak dalej…
To zrozumiałe, że każdy ma wyrobione opinie, ale warto pamiętać, że to, co działa u jednej osoby, niekoniecznie musi działać na innych. Każdy człowiek jest inny, a próba naśladowania cudzych rozwiązań może prowadzić do frustracji, braku rezultatów, a nawet złego samopoczucia. Dlatego w branży fitness i dietetyki bardzo często słyszy się słowa „to zależy”, bo kluczem do sukcesu jest znalezienie indywidualnego podejścia.
Dlaczego to, co działa na jednego, niekoniecznie zadziała na drugiego?
Przykład z mojego życia – różne podejścia, różne efekty
Mój partner od lat stosuje dietę ketogeniczną. Uwielbia ją, czuje się świetnie i jego ciało dobrze reaguje na taki sposób odżywiania. Do tego regularnie trenuje crossfit, gdzie intensywność, duża objętość treningowa i zróżnicowanie ćwiczeń motywują go do działania.
Ja? No cóż, próbowałam przez chwilę naśladować jego styl życia. Keto? Nie dla mnie – brak węglowodanów choć na początku ok, później powodował u mnie zmęczenie, brak energii i pogorszenie osiągnięć treningowych, a nawet dziwną wysypkę w okolicy karku. A crossfit? Uwielbiam aktywność fizyczną, ale intensywność i dynamiczne zmiany w crossficie nie do końca mi odpowiadają. Od czasu do czasu przyjemnie jest mi zmęczyć się w ten sposób, ale wolę bardziej klasyczny trening siłowy i hipertroficzny, gdzie mogę skupić się na technice, progresie siłowym i precyzji ruchu.
Próba naśladowania stylu treningowo-żywieniowego partnera nie sprawiła mi satysfakcji ani nie wpłynęła pozytywnie na moje zdrowie. Dlaczego? Bo moje ciało i umysł są inne. Każdy z nas ma inne potrzeby, preferencje i reakcje na różne bodźce. Kluczem jest zrozumienie, co działa na mnie, a nie co działa na innych.
Od genetyki przez osobowość
- Mikrobiota jelitowa, metabolizm, genetyka
Każdy z nas ma inną florę bakteryjną w jelitach, która wpływa na trawienie i przyswajanie pokarmów. To, co jedna osoba może tolerować bez problemu, u innej wywołuje dyskomfort lub alergię. Dlatego jedni czują się świetnie na diecie bogatej w tłuszcze, inni potrzebują węglowodanów do prawidłowego funkcjonowania. Nasza osobista historia rozwoju i geny wpływają na to, jak nasze ciało reaguje na różne diety i plany treningowe. Niektórzy mają genetyczną skłonność do lepszego przyswajania tłuszczów, inni wręcz przeciwnie – ich organizmy lepiej radzą sobie na diecie bogatej w węglowodany. Niektórzy mają wielkie łydki, inni będą walczyć całe życie o jeden dodatkowy centymetr w obwodzie 🙂 - Tolerancja układu nerwowego na bodźce
Niektórzy doskonale radzą sobie z intensywnymi treningami typu crossfit, które wymagają szybkich reakcji i dużej objętości pracy. Inni preferują spokojniejszy, kontrolowany trening siłowy, gdzie liczy się precyzja i technika, a jeszcze inni odnajdą się tylko w sporcie ekstremalnym. - Osobowość
„Basia chudnie jedząc pączki, a ja tyję od powąchania czekolady”.
Wiesz czym różnią się te dwie koleżanki, które są w tym samym wieku, mają tyle samo wzrostu i trenują w podobny sposób, a mimo to tylko jedna może sobie pozwolić na ustępstwa dietetyczne?
Basi jest wszędzie pełno. Żywo gestykuluje, dużo mówi i rusza się nawet wtedy, gdy siedzi. Dodatkowo do pracy jeździ rowerem, a na zakupy pieszo. Druga koleżanka większość dnia siedzi, jest raczej spokojna i nigdzie się nie śpieszy.
Skoro aktywność spala kalorie, to jak myślisz, kto spali ich więcej? Osoba bardziej flegmatyczna czy żywiołowa?
„To zależy” – kluczowe słowa w świecie dietetyki i fitnessu
Nie bez powodu najwięksi specjaliści w branży fitness i dietetyki często odpowiadają na pytania słowami „to zależy”. Każdy przypadek jest inny. To, co działa na jednego, może być nieskuteczne lub wręcz szkodliwe dla drugiej osoby. Dlatego zamiast kłócić się o to, która dieta jest najlepsza, czy który trening przynosi lepsze efekty, warto skupić się na podstawach.
Co jest naprawdę ważne?
- Preferencje
Jeśli nie lubisz danego stylu odżywiania lub treningu, nie będziesz w stanie konsekwentnie się go trzymać. Wybierz to, co sprawia Ci przyjemność i nie powoduje stresu. - Konsekwencja
Najlepsza dieta to ta, której jesteś w stanie się trzymać długoterminowo. Zamiast skakać z jednej metody na drugą, znajdź coś, co działa dla Ciebie i trzymaj się tego. - Długoterminowe działanie
Zmiana stylu życia to maraton, nie sprint. Szybkie efekty często są krótkotrwałe, więc postaw na rozwiązania, które będą działały na przestrzeni miesięcy i lat, a nie dni. - Zaangażowanie w proces
To Ty najlepiej znasz swoje ciało i wiesz, co na Ciebie działa. Zamiast naśladować innych lub sugerować się tym, co jest popularne, zainwestuj czas w zrozumienie swojego ciała i preferencji. - Indywidualne podejście
Zamiast dawać rady innym, gdy nie masz pełnej wiedzy na temat ich stylu życia, potrzeb czy ograniczeń, skup się na sobie. Nie każdy ma takie same cele czy możliwości, dlatego liczy się indywidualne podejście.
Znajdź swoją drogę
Na koniec pamiętaj: każda osoba jest inna i ma prawo do własnego podejścia do diety i treningów. Zamiast sugerować się tym, co działa na innych, eksperymentuj, testuj i obserwuj, jak reaguje Twoje ciało. Tylko Ty możesz ocenić swoje efekty i odkryć, co jest dla Ciebie najlepsze.
Niech Twój styl życia odzwierciedla Ciebie, a nie oczekiwania innych. Jeśli potrzebujesz pomocy w odnalezieniu swojej drogi, chętnie Ci pomogę!
512 084 342
info@trener-ola.pl
Sprawdź jak dojechać